1. Skip to navigation
  2. Skip to content
  3. Skip to sidebar



Rzuć posadę, znajdź pracę!

Dzień pracy może się okazać ośmiogodzinną lekcją życia. John Scherer uważa, że jeśli postawi się na realizację swoich zdolności, a nie odklepanie obowiązków, życiowego zadowolenia można szukać już w 4 ścianach biura.

Każdy człowiek ma jedno życie. Choć jest ono jednostkowe, ma zdolność rozciągania się i dzielenia na różne sfery. Życie prywatne, życie zawodowe, życie rodzinne... ale mimo tej wewnętrznej mnogości, wciąż należy do do jednego człowieka. Ten fakt każe domyślać się, że jest lepiej, kiedy życie traktuje się w sposób integralny, nie rozdzielając go na kolejne dziedziny. Dlatego jeśli myślimy o rozwoju osobistym, to czy wybieramy dla niego jakąś jedną dziedzinę? Nie, w imię tej jedności rozwój powinien dotyczyć całego życia.

 

John Scherer, amerykański coach mieszkający od kilku lat w Polsce, przypomina o konieczności integralnego spojrzenia na rozwój. Zauważa on, że w pracy spędzamy większość czasu wciągu dnia, dlatego jeśli dbamy o to, by rozwijać siebie i swe zdolności, nie ma innej możliwości, jak tylko skierowanie tych działań także na dziedzinę kariery. Nie chodzi jednak o to, by doskonalić typowo zawodowe umiejętności, lecz by w pracy po prostu rozwijać siebie.

 

Na przeszkodzie do realizacji tej jednolitej koncepcji rozwoju stoi jednak pewne przekonanie. Doświadczenie Scherera, jakie zdobył w pracy z ludźmi na obu kontynentach, każe mu twierdzić, że przekonanie to jest szczególnie właściwe Polakom. Mowa o nastawieniu radykalnie odsuwającym sferę pracy od „prawdziwego życia”. Podczas gdy Amerykanie widzą równoważność tych kategorii, my stawiamy je na wykluczających się pozycjach. Jak zostało to wspomniane, ta postawa jest przeszkodą w realizacji postulatu Scherera mówiącego o jednolitym rozwoju osobowości: obejmującym i karierę i to, co poza jej obrębem.

 

– Zadaję pytanie ludziom: gdzie szukacie rozwoju? Odpowiadają: „na seminariach, w instytucjach religijnych, w książkach...” A co z pracą, pytam. I słyszę: „Z pracą? Co rozwój ma wspólnego z pracą?” – streszcza problem Amerykanin. To feralne przekonanie sprawia, że praca wydaje się miejscem, w którym jedynie wykonuje się pewne czynności, a perspektywa doskonalenia siebie odkładana jest na czas wolny od pracy. Jeśli przypomnimy sobie, że spędzamy w niej większość życia, dociera do nas skala marnotrawstwa.

 

Scherer podkreśla różnicę, jaka istnieje między zwykłym wykonywaniem obowiązków, a pracą, w której iskierka rozwoju osobistego zaczyna się rozpalać. Szuka jej w językowej archeologii angielskich słów job i work. Job pochodzi od niegdysiejszego gobbe, a słowo to oznaczało pracę w jej prymitywnym wydaniu: jako przenoszenie kamieni z miejsca na miejsce. – Kiedyś praca polegała na przekładaniu rzeczy – zauważa Scherer. Dziś ten ruch przybiera formę schematu wkład–produkt. Amerykanin takiej formie aktywności zawodowej, zwanej przez niego posadą, przeciwstawia pracę oznaczaną wyrazem work, które swe znaczenie czerpie od greckiego erg, czyli energii. Work to ukierunkowana energia, cechuje ją celowość.

 

Dlatego Scherer nawołuje: rzuć posadę, znajdź pracę! Gdy nasze działanie zmierza w pewnym kierunku, otwiera się przestrzeń na rozwój. Stąd rozpościera się widok na możliwość odkrycia siebie w codziennej pracy. Miejsce zatrudnienia staje się salą lekcyjną, w której każde kolejne doświadczenie ubogaca. Ale, co niemniej ważne, jest też sceną, na której można wyrazić siebie.

 

Tak, praca może być odbiciem tego, kim jesteśmy. Ma to miejsce jednak tylko wtedy, gdy odwrócimy pewien dobrze znany schemat. Powszechne jest przekonanie, że gdy mamy posadę (job), dążymy do zarobku, który pozwoli nam w dalszej perspektywie w jakiś sposób realizować siebie. Jednak istnieje zagrożenie, że ten moment nigdy nie nadejdzie – bo nigdy nie stwierdzimy, że zarobiło się na tyle dużo, że teraz można zacząć żyć naprawdę – chce się więcej i więcej. Dlatego kluczem do wydobycia swej osobowości w życiu zawodowym jest zamiana kolejności: po pierwsze należy być sobą, następnie pracować w sposób, który jest zgodny z naszym życiowym pędem. Pieniądze przyjdą potem, ale czy to ważne, jeśli już w punkcie wyjścia zyskuje się tę nie mierzalną żadną walutą wartość, jaką jest życie w pełnej zgodzie ze sobą?

 

Tę tajemniczą odpowiedniość między wewnętrznymi aspiracjami, a zawodową działalnością Scherer opisuje przy pomocy hebrajskiego słowa Tov. Znane słowa z Księgi Rodzaju „I widział Bóg, że to było dobre” w polskim tłumaczeniu nie oddają pełni znaczenia słowa Tov, które występuje w tym zdaniu pod postacią „dobre”. Zdaniem coacha, kiedy Bóg mówi Tov, stwierdza: „Widzicie ten ocean? To kawałek mnie”. Ta boska perspektywa jest z zasięgu każdego, kogo osobowość zostaje wyrażona w podobny sposób w pracy, jaką wykonuje. Chodzi o to, by w każdym podejmowanym działaniu widoczne odbijało się piętno naszej osobowości – niczym znak towarowy na produkcie.

 

John Scherer przekonuje, że perspektywa pracy w znaczeniu work nie jest nieosiągalnym stanem szczęścia i szczytem rozwoju, jakiego dostąpią jedynie wybitne jednostki. Każdy zdolny jest zastanowić się nad tym, ile zdołało się wycisnąć pożytecznych rzeczy w dniu pełnym zawodowych obowiązków i sprawić, by wszystkie one miały wpływ na całościowy rozwój osobisty. – Nie chodzi o to, co się zrobiło dzisiaj w pracy, ale o to, co się w nas dokonało – uważa Amerykanin. A może dokonać się naprawdę wiele!

 

Artykuł napisany na podstawie wystąpienia Johna Scherera na konferencji TEDx Kraków w 2010 r.

 

Autor: Elżbieta Bartoszewska

 

 

Chcesz rozwijać swoją karierę? Zostaw swoje CV i daj się znaleźć pracodawcy!

Podobne artykuły

Komentarze



Nasi Partnerzy:

  • jak napisać cv
  • kariera
  • list motywacyjny wzór
  • praca ogłoszenia
  • program do rekrutacji
  • rozmowa kwalifikacyjna
  • rozwój zawodowy
  • system do rekrutacji
  • system hrm
  • szukam pracy
  • Yourpoland.pl - Polskie Obywatelstwo, Polski Paszport
  • Portal mojebezrobocie.pl
  • Festiwal kawy
  • oferta pracy
  • praca oferty
  • e-rekrutacja

controlfind.pl - skuteczny system do rekrutacji

Rynek Główny 6 | 31-042 Kraków

e-mail: biuro@controlfind.pl | tel. 012 397 04 05

Dotacje na innowacje – Inwestujemy w waszą przyszłość