1. Skip to navigation
  2. Skip to content
  3. Skip to sidebar



Tele-Mama

Ugotować obiad, zadzwonić do klienta, wyjść na spacer, oddać projekt. Czy praca w domu i jednoczesna opieka nad dzieckiem jest w ogóle możliwa?

– A z kim rozmawiasz?  – pyta mała dziewczynka, wisząc na końcu stołu.  – Z kim? Z babcią? – Nie Kochanie, nie z babcią. Cichutko, mama ma ważny telefon.  – To kiedy babcia do nas przyjedzie? Ja chce rozmawiać  z babcią. Serdecznie przepraszasz, licząc na wyrozumiałość klienta, zasłaniasz ręką słuchawkę.   Cichutko. Mam ważny telefon. To nie babcia, tylko Pan z pracy. Porozmawiamy jak skończę.   Czy ja znam tego Pana..?

 

Niańki kosztują. Szybka kalkulacja: 10 zł za godzinę, 8 godzin dziennie w biurze. Nawet nie osiem bo do pracy trzeba dojechać. Pół godziny na dojazd, pół godziny powrotu: suma 90 zł dziennego wydatku. Miesięcznie 1800 zł. 2 tysiące doliczając koszt paliwa. Za dużo.


Sprawa druga - dziecko. Malutkie, potrzebujące opieki. Na samą myśl o rozstaniu czujesz kłucie w żołądku. Czy wszystko jest porządku, czy zjadło, czy nie ma kolki, czy nie dostało gorączki. Poranne opuszczenie domu jest koszmarem. Załzawiona dziewczynka, wisząc na twojej nodze, krzyczy -  Mamo, nie zostawiaj mnie…! Serce Ci krwawi.


Alternatywą dla tych, którzy nie mogą pracować w biurze jest telepraca. Jeszcze nie tak dawno pojęcie to było synonimem callcenter. Wszystkim wydawało się, że telepraca polega na tym, że siedzisz, dzwonisz i wciskasz ludziom coś czego kompletnie nie potrzebują. Tymczasem telepraca to forma pracy, która nie jest ograniczona potrzebą spędzenia 8 godzin w biurze. Aby wykonywać telepracę potrzeba komputera, telefonu, Internetu i szefa, który zgodzi się na taką formę zatrudnienia. Bo telepraca to w głównej mierze praca w domu.


Mamom nie jest łatwo. Zwłaszcza takim, które nie mają babci albo cioci, która zaopiekuje się pociechą. Na miejsce w żłobku czeka się długo. Dla wielu kobiet urlop wychowawczy to zawodowy, jałowy bieg. Dużo z nich nie chce tracić kontaktu z rynkiem pracy zdając sobie sprawy z panujących w Polsce realiów. I to one najczęściej decydują się na telepracę. Podstawową zaletą jest możliwość łączenia opieki nad dzieckiem z rozwojem zawodowym. Mamy same ustalają sobie czas i godziny pracy, nie tracą czasu i pieniędzy na koszty dojazdu. – Można być w domu, zająć się dzieckiem, jednocześnie będąc aktywną zawodowo – tłumaczy psycholog Katarzyna Korpolewska. – Plusem jest to, że mama nie traci czasu na dojazdy. Może sobie zorganizować tak obowiązki, że np. gdy dziecko śpi, to zasiada do komputera. Taka praca uczy dyscypliny. I pozwala oderwać się od macierzyństwa – dodaje.


Temat jest ciągle nowy i budzi kontrowesje. W szczególności mało przychylni są pracodawcy. Po pierwsze dlatego, że wciąż żywe jest przeświadczenie, że pracownik najbardziej efektywny jest w biurze. Bo można z nim szybko porozmawiać, bo łatwiej kontrolować jego efekty pracy. Po drugie, problematyczne są regulacje prawne. – Zatrudnianie telepracowników napotyka nadal na wiele trudności, w porównaniu z cywilnoprawnymi formami współpracy, jak umowa o dzieło czy umowa zlecenia. Bariery te dotyczą m.in. sztywnych reguł czasu pracy - przepisy o telepracy nie modyfikują zasad ogólnych w tym względzie – informuje Grzegorz Gołębiewski, prawnik.


Łączenie pracy w domu z wychowaniem dziecka to zadanie dla superbohatera. Bo właśnie wtedy, gdy na gwałt musimy oddać palący projekt, nasz skarb chce się bawić, boli go ząb, jest głodny albo po prostu mu się nudzi. – Często mamy zaległości zawodowe nadrabiają w nocy, co oczywiście sprawia, że są zmęczone. Innym mankamentem jest brak kontaktu z ludźmi. Gdy mama wychodzi do pracy, wyrywa się z domu choć na chwilę. Pracując w domu, można popaść w niemiły nastrój: nie ma po co dbać o siebie, nie ma z kim wymienić myśli – ocenia Korpolewska.


Czy telepracę da się pogodzić z aktywnym macierzyństwem? – Pracuję właśnie trybie częściowej telepracy, gdzie dwa dni spędzam w domu. Jednak kiedy pracuję w domu mam również opiekunkę, ponieważ nie wyobrażam sobie z doskoku pracować na komputerze, a moja praca wymaga dużego skupienia. Nie wiem jak inne, ale moje dziecko jest dość absorbujące. A tak opiekunka zajmuje się maluszkiem a ja po prostu co jakiś czas robię sobie przerwę i bawię się z synkiem. I tak pracuję, a zarazem widzę jak się rozwija – ocenia Mekkia na forum eDziecko.


Elastyczne formy zatrudnienia nie są popularne, więc ogłoszeń pracy tego typu jest mało. Jednak mimo wielu kontrowersji telepraca zyskuje ogromną popularność wśród młodych mam. Fora aż huczą od kobiet będących na urlopie wychowawczym, które są chętne do wykonywania tego typu pracy. Dlaczego? Bo póki co nie wymyślono lepszej formy zatrudnienia dla wychowujących dziecko matek. Więc z braku innej alternatywy i mimo zagrożeń, jakie się za nią kryją - warto spróbować.


Odkładasz telefon, oddychasz dwa razy i patrzysz na córkę. Podołam – myślisz. – Kochanie, jak mamusia rozmawia, to nie wolno mi przeszkadzać. Nie znasz tego Pana, ale razem pracujemy i tak jak Bob Budowniczy wykonujemy bardzo ważne zadanie. A przy ważnych zadaniach trzeba być cichutko. – To ja chce oglądnąć Boba Budowniczego! – Wyjmujesz płytę i puszczasz bajkę. Masz chwilę, by ogarnąć projekt. A przy kolejnej próbie wybicia cię z rytmu, coś wymyślisz.

 

Redakcja Controlfind.pl

 

 

Chcesz rozwijać swoją karierę? Zostaw swoje CV i daj się znaleźć pracodawcy!

Podobne artykuły

Komentarze



Nasi Partnerzy:

  • jak napisać cv
  • kariera
  • list motywacyjny wzór
  • praca ogłoszenia
  • program do rekrutacji
  • rozmowa kwalifikacyjna
  • rozwój zawodowy
  • system do rekrutacji
  • system hrm
  • szukam pracy
  • Yourpoland.pl - Polskie Obywatelstwo, Polski Paszport
  • Portal mojebezrobocie.pl
  • Festiwal kawy
  • oferta pracy
  • praca oferty
  • e-rekrutacja

controlfind.pl - skuteczny system do rekrutacji

Rynek Główny 6 | 31-042 Kraków

e-mail: biuro@controlfind.pl | tel. 012 397 04 05

Dotacje na innowacje – Inwestujemy w waszą przyszłość