1. Skip to navigation
  2. Skip to content
  3. Skip to sidebar



Polski naukowiec

- Jeżeli na rynku jest akurat zapotrzebowanie na rozwój kadry naukowej, to ta kadra rozwinie się niezależnie od potencjału umysłowego- rozmowa z dr. Agatą Skwarek.

O blaskach i cieniach polskiej nauki z dr Agatą Skwarek, pracownikiem naukowym zajmującym się badaniami z dziedziny mikroelektroniki, rozmawiała Magdalena Witek

 

Funkcjonuje stereotyp naukowca jako jednostki o wybitnej inteligencji, która totalnie nie potrafi przystosować się do rzeczywistości. Prawda czy mit?


- Czy ja wiem.. 90% naukowców to normalni ludzie. Ale tacy stereotypowi też bywają. Znam kilku.

 

Kim więc jest naukowiec?


- Według definicji czy w rzeczywistości? Według definicji to pewnie ktoś kto poświęca swoje życie nauce i badaniom, ktoś kto wierzy w sens tego co robi i liczy na odkrycie czegoś, co się przyczyni do rozwoju ludzkości. W rzeczywistości, naukowiec to ktoś kto się zajmuje badaniami i bierze za to pieniądze.

 

Brzmi brutalnie. A możliwości kariery?


- Jeżeli ktoś jest naukowcem z powołania to trudno mówić o chęci robienia kariery. Ale tak ogólnie to ten typ pracy obecnie przeżywa rozwój. Jest to bezpośrednio związane z kłopotami w podejmowaniu dobrej pracy przez ludzi zaraz po studiach magisterskich. Część absolwentów podejmuje studia doktoranckie z powodu braku innej alternatywy.

 

Naukowcy z przypadku..


- Trochę tak. To jest takie oddalanie prawdziwego usamodzielnienia się w czasie (mniej więcej o 5 lat), bo stypendium doktoranckie w wysokości kilkuset złotych nie pozwala na samodzielny byt, co wymusza dalsze wsparcie ze strony rodziny. Można robić doktorat eksternistycznie. To opcja pozwala na podjęcie regularnej pracy, więc może rozwiązać problemy finansowe. Ale to zazwyczaj rozciąga czas jego zrobienia do mniej więcej 10 lat. Nie ma narzuconych ram czasowych, a więc i mobilizacji.
Absolutną zaletą bycia naukowcem jest możliwość współpracy zagranicznej w formie straży, stypendiów czy konferencji. Istnieje wiele programów (unijnych, krajowych) umożliwiających naukowcom wyjazdy zagraniczne, zapewniających pełne finansowanie.
Obecnie zmieniać się będą przepisy dotyczące habilitacji. Czy będzie łatwiej czy trudniej, to zobaczymy w przyszłości.

 

Zarobki naukowców. Opłaca się?


- Wątpię. Według ostatnich statystyk dotyczących zarobków w danych zawodach jesteśmy na przedostatnim miejscu, za nami tylko pracownicy kultury. Opłaca się tym, co po doktoracie odeszli do dużych firm, innym to chyba tak średnio. Zawód ten jest korzystny dla młodych rodziców, z punktu widzenia opieki nad dziećmi. Jest taki rodzaj pracy, którą można tak ułożyć, żeby mieć czas dla dzieci. Poza tym naukowcy zgodnie z ustawą mają o 10 dni urlopu wypoczynkowego rocznie więcej, no i ze względu na prawa autorskie płacą mniejszy podatek od części swojej pensji. Więc są tu oczywiście plusy.

 

To teraz jak to jest z naszą krajową sytuacją? Jak się ma Polska nauka?


Czy ja wiem….. Podobno kiepsko, chociaż ja tego tak nie widzę. Co rusz słyszę, że ktoś zaczyna realizować nowy projekt. Z drugiej strony mówi się, że nie umiemy wykorzystać pieniędzy w budżetu unijnego. Poza tym, obecnie duży nacisk kładzie się na współpracę, czy to krajową czy międzynarodową, pomiędzy różnymi ośrodkami naukowymi. To oczywiście świetnie, bo co dwie głowy to nie jedna. Z drugiej strony zbytnie rozbudowanie zespołu często prowadzi do tego, że w ramach projektu głównie przebywa się w delegacji u partnera, bo chociaż całe mnóstwo rzeczy można załatwić przez internet to jednak nic nie zastąpi kontaktu bezpośredniego. A już jak eksperyment prowadzony jest w etapach, a każdy etap w innym kraju to siłą rzeczy pojawiają się kłopoty. Niemniej polskie pomysły są coraz bardziej cenione za granicą. Niedawno odkryty, przy współudziale polskich naukowców, 112 pierwiastek dostał nazwę Copernicium. To bardzo budujące, że Polacy biorą udział w tak ważnych projektach.

 

Czy rzeczywiście jesteśmy w tyle, za Amerykanami?

- Tak jesteśmy. Oczywiście nie mówię tu o intelekcie, tylko o możliwościach. Amerykanie praktycznie nie mają ograniczeń finansowych, my niestety tak. Stany Zjednoczone to potęga, za którą trudno nadążyć. I specjalizują się w ściąganiu do siebie "wybitnych" specjalistów z Europy- no cóż, prawo rynku. Poza tym zależy, o jakiego rodzaju nauce mówimy. Jeżeli chodzi o badania nad lekami, metodami leczenia, genetyką czy technologiami związanymi z astronautyką to myślę, że to jednak tam jest centrum badań. Polacy za to mają świetnych fizyków. To chyba taka nasza, narodowa tradycja.

 

Ponoć naukowiec dogada się tylko z naukowcem. Jakie jest środowisko naukowe?


- A czy ja się dogaduję tylko z naukowcami? Nie. To chyba nie jest nic niezwykłego, że ludzie z tej samej branży mają ze sobą więcej wspólnego niż np. z piekarzem czy archeologiem. Mamy wspólne tematy zainteresowań, wspólnych znajomych i podobne problemy zawodowe. Bo czy jak powiem piekarzowi, że dostałam grant, to będzie dla niego coś znaczyło? Nie sądzę.

 

Skoro już jesteśmy w temacie grantów..


- Przed przystąpieniem do Unii, w Polsce były tylko granty krajowe. Teraz jest dużo więcej możliwości, bo oprócz wcześniej wspomnianych, są możliwości finansowania projektów z innych źródeł np. funduszy strukturalnych czy z bezpośrednich funduszy unijnych przeznaczonych na naukę. I to są ogromne pieniądze, ale… Pozyskanie takich funduszy wiąże się z koniecznością przygotowania wniosku, studium wykonalności, kosztorysu itp. - zazwyczaj grubo ponad 500 stron. Naukowiec rzadko jest marketingowcem, więc przygotowanie takiego wniosku idzie mu opornie. Albo ktoś się zajmuje badaniami, albo obmyśla jak je sprzedać. W nauce zazwyczaj jedno z drugim nie idzie w parze. Dlatego powinno się tworzyć się specjalne komórki, które zajmują się marketingiem "produktów naukowych". Poza tym, trudno jest sobie wyrwać miesiąc lub dłużej z życia zawodowego na przygotowanie takiego dokumentu. Na szczęście jest coraz więcej firm które zajmują się opracowaniem takich podań na zlecenie, więc jest to jakieś rozwiązanie dla tych którzy nie mają zmysłu biznesowego. Aczkolwiek to rozwiązanie jeszcze nie jest tak popularne. Wnioski o projekty krajowe są dużo mniej skomplikowane, ale też zakładają dużo mniejszy budżet.
W wyniku ostatnich zmian, związanych z powstaniem Narodowego Centrum Nauki w Krakowie, pojawiła się również możliwość finansowania projektów badawczych prowadzonych przez młodych naukowców. Daje to realną możliwość rozwoju osobom zaczynającym karierę naukową oraz przynajmniej częściowe, zawodowe uniezależnienie się. Wielu z nas na to czekało.

 

Gdzie pracują naukowcy?


- W Polsce można pracować na uczelni, PANie lub w jednostkach badawczo rozwojowych . Oczywiście niektórzy po doktoratach odchodzą do biznesu i pracują w dużych firmach.

 

Powiązanie polskiej nauki z biznesem. Możliwe?


- W wielu projektach kładzie się na to nacisk i jest to wymóg uczestnictwa w wybranych konkursach. Niestety większość takiej współpracy kończy się na współpracy papierowej. Nie jest tajemnicą, że dobrze prosperujące firmy mają swoich specjalistów (zapewne ściągniętych za świata nauki), którzy są odpowiedzialni za nowe technologie. Nie jest zatem w interesie firmy płacić dodatkowo za pomoc naukowca zatrudnionego np. w szkolnictwie wyższym, jeżeli wyżej wspomniana ma swojego własnego na etacie. Oczywiście nie mówię, że tak jest zawsze. Są projekty celowe współfinansowane przez firmy. Czasem też firmy zlecają niektóre badania wybranym jednostkom badawczym, bo te ostatnie posiadają specjalistyczną, drogą aparaturę. Zdarza się też, że opracowany przez naukowców produkt zostaje wdrożony do masowej produkcji czy zastosowania.

 

Kiedy człowiek może się nazwać naukowcem?
- Kiedy jest bardzo pewny swojej pozycji. Tak na co dzień to raczej pracownik naukowy…

 

..co przeprowadza żmudne badania...


- No i co? Każda praca wymaga jakiegoś nakładu. Jak piekarz piecze całą noc chleb, to też ma żmudne zajęcie. Taka praca. Jak się decydujesz, że będziesz naukowcem, to wiesz, że będziesz musiał te badania prowadzić. Ważne jest tylko, żeby być w miarę sumiennym w tym co się robi i oczywiście włożyć w to trochę pracy, żeby nie było, że znowu leniuchy na państwowych posadach.

 

Nie jest tak łatwo jakby się można było spodziewać. Czy to ma sens? Czy rzeczywiście naukowcy czują, że czynią świat lepszym?


- Niektórzy tak, inni nie, jak w każdej branży są ludzie wybitni, przeciętni i tacy sobie. Naukowcem zostaje się z powodów ideologicznych lub z powodów praktycznych. Jeżeli na rynku jak akurat zapotrzebowanie na rozwój kadry naukowej, to ta kadra się rozwinie niezależnie od potencjału umysłowego. Czy to jakoś wpłynie na kierunek rozwoju danej branży, państwa czy świata? Nie sądzę. Ale ponieważ ludzie są nieprzewidywalni, to zawsze się może zdarzyć, że ktoś się przez przypadek znajdzie w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie i to zaowocuje czymś wielkim. Jedno jest pewne: jak się nie próbuje, to się na pewno nie uda. Więc próbujemy.

 

Chcesz rozwijać swoją karierę? Zostaw swoje CV i daj się znaleźć pracodawcy!

Podobne artykuły

Komentarze



Nasi Partnerzy:

  • jak napisać cv
  • kariera
  • list motywacyjny wzór
  • praca ogłoszenia
  • program do rekrutacji
  • rozmowa kwalifikacyjna
  • rozwój zawodowy
  • system do rekrutacji
  • system hrm
  • szukam pracy
  • Yourpoland.pl - Polskie Obywatelstwo, Polski Paszport
  • Portal mojebezrobocie.pl
  • Festiwal kawy
  • oferta pracy
  • praca oferty
  • e-rekrutacja

controlfind.pl - skuteczny system do rekrutacji

Rynek Główny 6 | 31-042 Kraków

e-mail: biuro@controlfind.pl | tel. 012 397 04 05

Dotacje na innowacje – Inwestujemy w waszą przyszłość