1. Skip to navigation
  2. Skip to content
  3. Skip to sidebar



Ten list motywacyjny przeczyta każdy rekruter

Zainteresowany? Zaglądnij skuszony skutecznym hasłem. I dowiedz się, jak zrobić to samo w swoim liście motywacyjnym.

Jeśli ciągle nie słychać odzewu na Twoje aplikacje na dziesiątki ogłoszeń, wyjaśnienia są dwa: albo startujesz na niewłaściwe stanowiska, albo słabo się prezentujesz w liście motywacyjnym. Tym czasem, jak przekonują specjaliści, spełnia on funkcję… oferty handlowej. Rządzi się więc jej prawami. Zobacz, co musi zawierać list motywacyjny, by zwrócił uwagę klienta-rekutera.


Penelope Trunk, autorka wielu publikacji związanych z karierą, radzi wszystkim kandydatom spojrzeć na list motywacyjny jak na mailing*. Codziennie dostajemy kilka reklam na skrzynkę mailową. Jeśli nie wylądują w koszu, to już połowa sukcesu. Na niektóre rzucimy okiem, lecz tylko nieliczne, dobrze skonstruowane, przeczytamy i klikniemy w link. W analogicznej sytuacji jest rekruter czytający listy motywacyjne. Dlatego to, co sprawi, że przeczyta nasz list to:


Mocny wstęp


Od pierwszej linijki tekstu zależy wszystko. „W związku z pojawieniem się ogłoszenia na stanowisko X, chciałabym przedstawić swoją kandydaturę…” – czy można napisać coś bardziej przeciętnego i nudnego w najważniejszym miejscu listu? Nie można tak spalić przekazu o największym potencjale. W tym strategicznym fragmencie warto umieścić słowa wskazujące na korzyść, jaką odniesie osoba czytająca ten tekst, np. „Moje doświadczenie i wiedza przysłuży się Państwa firmie w zdobywaniu kluczowych klientów”.


List miły oku


Wykorzystaj marketingową wiedzę na temat usability w edycji tekstu. Wygodniej czyta się listy wyjustowane do lewej strony. Czcionka niemęcząca oka to taka, która zawiera szeryrfy (elementy na brzegach liter – takie jak w Times New Roman). Dobrze jest także zastosować kolor grafitowy zamiast czarnego– duże kontrasty nie sprzyjają odbiorowi. Należy unikać pisania wielkimi literami i sterty wykrzykników – przecież na nikogo nie krzyczymy.


Właściwa konstrukcja


Czy przeczytałeś kiedykolwiek ciągnącą się informację reklamową, w której trzeba przedzierać się przez kolejne frazesy, by dobrnąć do sedna? Rekruter też nie. Na czytanie listów motywacyjnych poświęca się ok. 10 sekund. Nie można zmarnować chwili na nic niemówiące stwierdzenia. Każde zdanie powinno nieść maksimum wartości – konkretne powody, dla których powinieneś dostać pracę.


Badania marketingowe pokazują, że najlepszy odbiór argumentów występuje na nienumerowanych listach o nieparzystej liczbie pozycji. Spróbuj zawrzeć wszystko, co chcesz przekazać w 5 punktach – 3 to za mało, 7 za dużo.


Kieruj czytającego


Celem listu motywacyjnego jest zachęcenie rekrutera do zaproszenia Cie na rozmowę. Gdy da się on wciągnąć w tok logicznej argumentacji w punktach, jakie opisano powyżej, jest szansa, że jego myśl podąży równie automatycznie za Twoją następną sugestią: kontakt w sprawie spotkania. Warto umieścić więc na zakończenie tzw. „call to action” czyli wezwanie do działania. Może ono przybrać formę: „Uprzejmie proszę o kontakt telefoniczny”.


Poniżej warto podać dane kontaktowe – mimo, że znajdują się one także u góry listu i w CV. Lepiej, by numer telefonu był od razu pod ręką, bo w trakcie szukania go w dokumentach rekruter może się rozmyślić.


Sprawdź siłę oddziaływania


Uważaj, by nie przedobrzyć. Gdy zbyt długo siedzi się nad tekstem, traci się niezbędny dystans, by ocenić jego jakość. Dlatego dobrze jest zrobić sobie godzinną przerwę, wydrukować list i ponownie przeczytać. Z pewnością wychwycisz błędy i wpadniesz na lepsze sformułowania. Daj go także do przeczytania znajomemu. Oceni on, czy list robi dobre wrażenie.


„To ja wysłałem ten list”


Jeśli uda nam się ustalić, do kogo personalnie trafi nasz list, zadzwonienie do tej osoby może przynieść pozytywny rezultat. Jak wiadomo, w marketingu chodzi o zapadnięcie w pamięć, a kontakt telefoniczny z decydowanie w tym pomoże. Wystarczy przedstawić się (powoli i wyraźnie) i poinformować, że wysłało się aplikację na dane stanowisko. Warto zrobić to 30-45 min. po wysłaniu listu, by rekruter zdążył się z nim zapoznać. Niemal na pewno nasz rozmówca zajrzy z powrotem do skrzynki.


Tak o to zwiększasz szansę na zwrócenie uwagi rekrutera, nie popadając jednocześnie w pretensjonalne dziwactwo. Na takich regułach bazują firmy rozsyłające oferty do klientów, którzy wcale nie potrzebują większości z proponowanych usług, a i tak łapią haczyk. Za to rekruter potrzebuje pracownika, tylko trzeba pomóc mu wskazać, która z wędek ma najsmaczniejszą przynętę.


*P.Trunk, Błyskotliwa kariera, MT Biznes, Warszawa 2008

 


Autor: Elżbieta Bartoszewska

 

 

Szukasz pracy? Zostaw swoje CV i daj się znaleźć pracodawcy!


 

Podobne artykuły

Komentarze



Nasi Partnerzy:

  • jak napisać cv
  • kariera
  • list motywacyjny wzór
  • praca ogłoszenia
  • program do rekrutacji
  • rozmowa kwalifikacyjna
  • rozwój zawodowy
  • system do rekrutacji
  • system hrm
  • szukam pracy
  • Yourpoland.pl - Polskie Obywatelstwo, Polski Paszport
  • Portal mojebezrobocie.pl
  • Festiwal kawy
  • oferta pracy
  • praca oferty
  • e-rekrutacja

controlfind.pl - skuteczny system do rekrutacji

Rynek Główny 6 | 31-042 Kraków

e-mail: biuro@controlfind.pl | tel. 012 397 04 05

Dotacje na innowacje – Inwestujemy w waszą przyszłość