1. Skip to navigation
  2. Skip to content
  3. Skip to sidebar



Spaghetti, nitka, taśma i marshmallow

Jak zbudować wieżę z makaronu, na której szczycie będzie leżeć pianka? Takie wyzwanie Peter Skillman rzucił różnego typu zespołom. Zadanie okazało się „dziecinnie proste”…

By zbadać, co jest sekretem pracy zespołowej, najlepiej stworzyć warunki, w których możliwości drużyny ukażą się w pełnym świetle. A nic tak wyzwala twórczego działania w grupie, jak konkurencja. Peter Skillman, zawodowo związany z dziedziną pracy zespołowej, projektant telefonów Nokia, postanowił przeprowadzić eksperyment, w którym na jaw miały wyjść cechy doskonałego zespołu. W tym celu drużyny miały zbudować jak najwyższe konstrukcje z dostępnych materiałów. Wraz z obserwowaniem metody każdej z grup, pomysłodawca eksperymentu chciał zbadać, jakie szczególne cechy drużyny przyniosły jej sukces.


Taka była idea, a teraz konkrety: do budowy można było użyć 20 suchych nitek spaghetti, po jednym metrze taśmy i nici. Na szczycie należało położyć piankę marshmallow. Na wszystko drużyny miały 18 minut. Wyzwanie podjęły czteroosobowe zespoły z różnych profesji: prawnicy, architekci, dyrektorzy wykonawczy, studenci kierunków biznesowych a także… przedszkolaki.


Zespołowi geniusze


Kto wypadł najlepiej w „piankowym wyzwaniu” – jak zaczęto nazywać ten ciekawy eksperyment? Choć najwyższe budowle należały do architektów (co nie dziwi), to właśnie dzieciaki zyskały miano zespołowych geniuszy. Ich drużyna zastosowała bowiem najbardziej efektywną metodę pracy.


Typowy schemat pracy dorosłych zaczynał się od omówienia pomysłu i zaplanowania działania. Większość czasu przeznaczano na budowę. Gdy czas na zadanie dobiegał końca, stawiano na szczycie wieży z makaronów piankę i czekano z napięciem: rozsypie się, czy nie. Niestety – najczęściej tak.


Przedszkolaki zaś zabrały się do pracy w sposób, który jest dobrze znany największym wynalazcom i konstruktorom: budowały prototypy. Najważniejszy punkt odniesienia, czyli pianka, był non stop w użyciu, a grupa ciągle próbowała, jakie ułożenie makaronów udźwignie jej ciężar. Dzięki takiej metodzie w takcie budowy jest ciągle możliwość doskonalenia wieży. Kolejne prototypy ukazują, czy pomysł jest dobry, czy nie. Specjalista odkrył, że w przypadku współpracy dzieci ma do czynienia z powtarzalnym procesem przybliżania do celu.


Metody – a może ich brak?


Drużyna, która była tylko trochę gorsza od przedszkolaków, to zespół złożony z dyrektorów wykonawczych (CEO). Jaka jest mocna strona tych umysłów? Rozumieją proces, widzą sprawę globalnie, uwzględniają zadaniowość, rozłożenie funkcji itp. To osoby o rozwiniętych umiejętnościach zarządzania.


A wielcy przegrani? To absolwenci i studenci kierunków biznesowych. Ich budowle albo były niskie, albo w ogóle nie utrzymywały się. Na niepowodzenie wpłynął sposób myślenia członków zespołu, którzy chcieliby widzieć jedno jedyne rozwiązanie. Takie podejście jest im wpajane w szkołach. Ponadto szwankowała metoda współpracy. – Kłamią, oszukują, rozpraszają się i tworzą naprawdę beznadziejne konstrukcje – komentuje Tom Wujec, kontynuator pomysłu Skillmana, który prowadzi warsztaty pracy zespołowej w oparciu o „marshmallow challenge”. To właśnie Wujec zaobserwował jeszcze jedną prawidłowość: gdy wprowadził wysoką nagrodę pieniężną, żadnemu zespołowi studentów nie udało się postawić wieży. Świadczy to o dużym problemie z motywacją i wspólnym działaniem pod presją. W tym kontekście jeszcze jaśniej widać, na czym polega fenomen dziecięcych drużyn – tam nikt nie zabiega o przewodzenie, autorytet, czy – jak zwykł mawiać Skillman – żadne dziecko nie chce zostać dyrektorem Spaghettii Sp. z o.o.


„Każdy projekt ma swoją piankę”


Jakie więc wnioski wysunięto z tych badań? Co ważnego działanie tych drużyn mówi o metodzie pracy zespołowej? Tym, co stanowi o sukcesie pracy grupowej, jest uczenie się na błędach czy też nauka przez działanie. Budowanie prototypów pozwala mieć ciągły nadzór nad powodzeniem przedsięwzięcia. Ponadto ważne jest paralelne działanie lub prościej – współpraca. Ile czasu stracili studenci na konflikty zamiast współpracować? Duże znaczenie ma także wielokrotne próbowanie i niejako trenowanie tych czynności i procesów, które prowadzą do celu. Okazuje się także, że istnieje wiele rozwiązań jakiegoś problemu i nastawienie na odnalezienie złotego sposobu jest zgubne.


Te ważne przemyślenia ujawniają, jakie elementy do pracy zespołowej należy wprowadzić, a jakie usnąć, by działanie grupy było efektywne. Okazuje się, że praca zespołowa może być dziecinnie prosta – prosta w prowadzeniu w życie, ale na wysokim poziomie innowacyjności, co pokazały nam przedszkolaki.


Artykuł napisany na podstawie wystąpienia Toma Wujeca na konferencji TED.

 


Autor: Elżbieta Bartoszewska

 

 

Chcesz rozwijać swoją karierę? Zostaw swoje CV i daj się znaleźć pracodawcy!

Podobne artykuły

Komentarze



Nasi Partnerzy:

  • jak napisać cv
  • kariera
  • list motywacyjny wzór
  • praca ogłoszenia
  • program do rekrutacji
  • rozmowa kwalifikacyjna
  • rozwój zawodowy
  • system do rekrutacji
  • system hrm
  • szukam pracy
  • Yourpoland.pl - Polskie Obywatelstwo, Polski Paszport
  • Portal mojebezrobocie.pl
  • Festiwal kawy
  • oferta pracy
  • praca oferty
  • e-rekrutacja

controlfind.pl - skuteczny system do rekrutacji

Rynek Główny 6 | 31-042 Kraków

e-mail: biuro@controlfind.pl | tel. 012 397 04 05

Dotacje na innowacje – Inwestujemy w waszą przyszłość