1. Skip to navigation
  2. Skip to content
  3. Skip to sidebar



Pół człowiek, pół pracownik

Dla wielu osób 8 godzin pracy to czas, w którym zawieszają swoje przekonania, styl bycia i wartości, by być uniwersalnym pracownikiem. Sobą stają się dopiero, gdy wracają do domu.

Praca, a czasem pracodawca, może wymagać różnego rodzaju poświęceń od pracownika. Raz jest to czas w weekendy i święta, innym razem zdrowie. Niekiedy jednak bywa i tak, że praca odbiera coś szczególnie cennego – tożsamość. Dualizm między życiem prywatnym, a tym, w jakie wkraczamy każdorazowo przechodząc próg biura czy zakładu, jest dotkliwą bolączką dzisiejszych pracowników. Radykalne oddzielenie sfery zawodowej od prywatnej zachodzi w szczególnie delikatnych dziedzinach, które zaważają na spójności życia.


Obowiązki przed wartościami


Praca to miejsce, w jakim się przebywa w celu zdobycia pieniędzy. Zatem to, co się w niej robi, jest podporządkowane temu celowi. Wykonuje się określone zadania, ich realizacji przyświeca jakaś idea – ale jest to idea odgórna. Bez jej przyjęcia często nie ma mowy o efektywnej pracy. Przykładowo, czy pracując w agencji reklamowej słynącej z kontrowersyjnych kampanii, da się tworzyć pomysły na jej reklamy i jednocześnie sprzeciwiać się z ideom tej firmy? Można się z nimi nie zgadzać, ale w pracy, chcąc nie chcąc, są one internalizowane. Liczy się efekt – a do tego wystarczy wznieść się ponad subiektywny punkt widzenia.


Sytuacją, w której kontrast z własnym systemem wartości jest dużo ostrzejszy, jest wykonywanie takiej pracy, w której to nie przesłanie firmy może być problematyczne, a samo działanie, które jest wymagane. Być może wielu ludzi wciskających całkowicie nieopłacalne usługi finansowe nie gryzie sumienie, ale z pewnością są i tacy, którym, choć nie drga powieka podczas sprzedaży, wracają do domu z moralnym kacem. Czy chcieliby, by ktoś wykorzystał niewiedzę ich bliskich, by zarobić? Nie. Ale rachunki nie zapłacą się same.


O tym, że praca potrafi zmienić punkt widzenia na wartości, świadczą sylwetki tych, którzy mają oddzielny kodeks obowiązujący w relacjach międzypracowniczych, a inny realizowany w tzw. normalnym życiu. Normalne życie – normalne wartości. A praca wymaga czasem czynów, które mają charakter bardziej strategiczny, niż moralny. Dlatego mimo podkładania świń kolegom, niektórzy nie widza problemu, by pójść później na piwo z ofiarami swych zabiegów.


- W pracy jesteśmy nastawionymi na jak największy zysk trybikami poszczególnych firm, w domu jesteśmy mamą lub tatą – uważa Łukasz Harazim, osoba związana z branżą eventową. Uwaga ta streszcza tę problematykę. Zysk, naczelna zasada działalności każdej firmy, istotowo różni się od zasad, jakie funkcjonują w przestrzeni międzyludzkiej. Ta jest bowiem wolna od materialnego wymiaru. Rodzi to nie tyle konflikt wartości, a sytuację, w której obowiązują dwie różne ich hierarchie.


Pod maską


Dla każdego ważne jest, by manifestować swoją osobowość. – To potrzeba podobna do spełniania czynności poznawczych czy bycia w relacjach z innymi ludźmi – przypomina psycholog Krystyna Dybała. Ekspresja siebie, jest więc jedną z podstawowych potrzeb psychicznych. Można wyrażać się na wiele sposobów. Jednym z nich jest wygląd. Jednak wymogi stawiane przez pracodawcę w tym względzie mogą stać na przeszkodzie swobodnej wypowiedzi swej osobowości. Istnieją takie profesje, które żądają uniformizacji. Mundury są wyrazem jednej siły służącej w imię jakiejś sprawy – porządku publicznego, bezpieczeństwa itp. Obowiązują one jednak i w prywatnych firmach. Jaką funkcję pełni ujednolicenie wyglądu pracowników? Przede wszystkim wizerunkową, jednolity strój ma budzić skojarzenia z marką u klientów. Widoczna jest instytucja, nie pracownik. Mówi on głosem swej firmy, w jej imieniu pomaga rozwiązać problem klienta. Nierozróżnialność między współpracownikami jest zamierzoną strategią. Utrata indywidualizmu na 8 godzin dziennie jest niezbędną ceną tego PR-owego zabiegu.


Instytucjonalny dress code, nawet jeśli wykracza poza mundurek, oznacza rezygnację z dowolności. Dostosowanie się do wymagań pracodawcy nieraz sprawia, że w pracy przyobleka się inną skórę. – Żałuję, że nie mogę ubierać się, jak chcę, na luzie. Bo nie czuję się dobrze jak muszę wyglądać bardzo elegancko – to nie jestem ja, czuję się, jak w przebraniu – żali się Karina Komorowska-Kot, konsultantka ślubna, która do pracy musi ubierać się pod dyktando pracodawcy. Nie czuć się sobą znaczy zostawić przed drzwiami biura swą osobowość, historię, przekonania i wszystko, co składa się na ego. A jeśli chce się pozostawić sobie odrobinę siebie, trzeba się nieźle nakombinować. Irek, który chce podjąć pracę w biurze podróży, już planuje, jak ukryć swój rzucający się w oczy styl:
- Mój tatuaż, jak i przyszłe, nie będą wystawać po za koszulę z długim rękawem, a kolczyk w wardze mogę wyciągnąć lub dać czarną kulkę i schować ją między zarost – wylicza. Nawet jeśli skutecznie zatuszuje swoje upodobania, nie będzie czuć się swobodnie. Tatuaże odkryje dopiero po wyjściu z pracy.


Ekspresja osobowości silnie wiąże się z zachowaniem. W mowie i gestach wprost zawarta jest informacja o tym, jakim jest się człowiekiem. Luksus swobodnej rozmowy często trzeba jednak odsunąć na czas po pracy. Wzór przeprowadzania rozmów z klientami dzwoniącymi na infolinię pracownicy call center muszą przyswoić, zanim zadzwoni do nich poirytowany interesant – rozmowa od A do Z wiedzie przez utartą ścieżkę uprzejmości, nawet jeśli z drugiej strony słuchawki płyną obraźliwe komentarze. Muszą one zostać skwitowane elokwentną wypowiedzią telemarketera. Chcieć powiedzieć to, co naprawdę się myśli, i to w sposób, w jaki się lubi – jasne, ale tylko w rozmowie ze znajomymi. Wcześniej trzeba oswoić się z tonem automatycznej sekretarki.


Cena podzielenia


Wkład w pracę, obciążenie umysłowe i fizyczne, to wysiłek, za jaki dostaje się wynagrodzenie ustalone w umowie o pracę. Jaką cenę ma trud zapomnienia o sobie przez cały dzień pracy? – Trzeba dobrze przemyśleć ile chce się poświęcić i na ile chce się zmienić w pogoni za pieniędzmi – radzi Benedykt, który boryka się z trudną sytuacją podzielenia swego życia między sztywne reguły pracy, a dom, w którym może odetchnąć z ulgą. Tak mocno zaznaczony dualizm często prowadzi do silnej niechęci do wykonywanego zawodu, a to powoduje frustrację, nieraz depresję. Wówczas enklawa własnej tożsamości, ten cenny czas wolny od pracy, zostaje zdominowany przez problemy zawodowe. Jest to jednak czarny scenariusz, nie musi tak być. Jeśli tylko w pełni realizujemy się w życiu prywatnym, rozwijamy nowe umiejętności, dajemy upust kreatywności – być może kolejne 8 godzin nie będzie takim problemem. Bo po pracy czeka na nas cały świat.

 

Elżbieta Bartoszewska

 

 

Chcesz rozwijać swoją karierę? Zostaw swoje CV i daj się znaleźć pracodawcy!

Podobne artykuły

Komentarze



Nasi Partnerzy:

  • jak napisać cv
  • kariera
  • list motywacyjny wzór
  • praca ogłoszenia
  • program do rekrutacji
  • rozmowa kwalifikacyjna
  • rozwój zawodowy
  • system do rekrutacji
  • system hrm
  • szukam pracy
  • Yourpoland.pl - Polskie Obywatelstwo, Polski Paszport
  • Portal mojebezrobocie.pl
  • Festiwal kawy
  • oferta pracy
  • praca oferty
  • e-rekrutacja

controlfind.pl - skuteczny system do rekrutacji

Rynek Główny 6 | 31-042 Kraków

e-mail: biuro@controlfind.pl | tel. 012 397 04 05

Dotacje na innowacje – Inwestujemy w waszą przyszłość